{"id":2554,"date":"2026-10-24T10:26:14","date_gmt":"2026-10-24T10:26:14","guid":{"rendered":"https:\/\/truestory24.pl.ua\/?p=2554"},"modified":"2026-10-24T10:26:14","modified_gmt":"2026-10-24T10:26:14","slug":"przyszla-na-grob-meza-w-piata-rocznice-jego-smierci-i-znalazla-przy-nagrobku-czarna-torbe-to-co-bylo-w-srodku-zmienilo-wszystko-co-wiedziala-o-swoim-malzenstwie-i-sobie-samej","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/truestory24.pl.ua\/?p=2554","title":{"rendered":"Przysz\u0142a na gr\u00f3b m\u0119\u017ca w pi\u0105t\u0105 rocznic\u0119 jego \u015bmierci i znalaz\u0142a przy nagrobku czarn\u0105 torb\u0119 \u2014 to, co by\u0142o w \u015brodku, zmieni\u0142o wszystko, co wiedzia\u0142a o swoim ma\u0142\u017ce\u0144stwie i sobie samej"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W pi\u0105t\u0105 rocznic\u0119 \u015bmierci Marka przysz\u0142am na cmentarz z \u017c\u00f3\u0142tymi chryzantemami \u2014 takimi samymi, jakie on stawia\u0142 na kuchennym stole przy ka\u017cdej okazji, bez powodu, po prostu dlatego, \u017ce lubi\u0142. Wchodz\u0105c przez bram\u0119, poczu\u0142am ten znajomy zapach \u2014 wosk ze zniczy, mokra ziemia, co\u015b s\u0142odkiego od kwiat\u00f3w przy s\u0105siednich grobach. Przez pi\u0119\u0107 lat przychodzi\u0142am t\u0119dy tyle razy, \u017ce sz\u0142am bez patrzenia: skr\u0119t za star\u0105 lip\u0105, potem prosto, potem jeszcze raz w lewo przy bia\u0142ym nagrobku z anio\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przy nagrobku Marka le\u017ca\u0142a czarna p\u0142\u00f3cienna torba, zamkni\u0119ta na zamek b\u0142yskawiczny, bez \u017cadnej kartki.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-large\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1880\" height=\"1253\" src=\"https:\/\/truestory24.pl.ua\/wp-content\/uploads\/2026\/10\/pexels-photo-8865088.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-2553\" srcset=\"https:\/\/truestory24.pl.ua\/wp-content\/uploads\/2026\/10\/pexels-photo-8865088.jpg 1880w, https:\/\/truestory24.pl.ua\/wp-content\/uploads\/2026\/10\/pexels-photo-8865088-300x200.jpg 300w, https:\/\/truestory24.pl.ua\/wp-content\/uploads\/2026\/10\/pexels-photo-8865088-1024x682.jpg 1024w, https:\/\/truestory24.pl.ua\/wp-content\/uploads\/2026\/10\/pexels-photo-8865088-768x512.jpg 768w, https:\/\/truestory24.pl.ua\/wp-content\/uploads\/2026\/10\/pexels-photo-8865088-1536x1024.jpg 1536w\" sizes=\"auto, (max-width: 1880px) 100vw, 1880px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Najpierw pomy\u015bla\u0142am, \u017ce kto\u015b zostawi\u0142 j\u0105 przez pomy\u0142k\u0119 \u2014 mo\u017ce przy s\u0105siednim grobie, mo\u017ce wypad\u0142a komu\u015b z r\u0105k. Rozejrza\u0142am si\u0119. Alejka by\u0142a pusta. Torba le\u017ca\u0142a dok\u0142adnie przy podstawie nagrobka, jakby kto\u015b j\u0105 tam celowo po\u0142o\u017cy\u0142, blisko kamienia, nie obok.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zadzwoni\u0142am do administracji cmentarza. Pani po drugiej stronie powiedzia\u0142a spokojnie, \u017cebym poczeka\u0142a, bo przyjad\u0105 sprawdzi\u0107, co to jest i sk\u0105d. Nie poczeka\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kucn\u0119\u0142am i poci\u0105gn\u0119\u0142am za zamek. Szed\u0142 ci\u0119\u017cko, jakby d\u0142ugo nie by\u0142 u\u017cywany. W \u015brodku by\u0142o kilka rzeczy u\u0142o\u017conych jedna na drugiej, starannie, nie na byle jak.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">By\u0142 stary pluszowy kr\u00f3lik z brakuj\u0105cym guzikiem i czerwon\u0105 wst\u0105\u017ck\u0105 zawi\u0105zan\u0105 na szyi \u2014 wyblak\u0142\u0105, z pozaginanymi brzegami, jakby kto\u015b j\u0105 zawi\u0105zywa\u0142 i rozwi\u0105zywa\u0142 wiele razy. By\u0142a wyblak\u0142a niebieska koszula w drobn\u0105 krat\u0119, z\u0142o\u017cona wzd\u0142u\u017c, kt\u00f3r\u0105 rozpozna\u0142am w tej samej chwili, w kt\u00f3rej jej dotkn\u0119\u0142am \u2014 Marek mia\u0142 j\u0105 na sobie, kiedy si\u0119 poznali\u015bmy, na przyj\u0119ciu u wsp\u00f3lnych znajomych, i pami\u0119tam, \u017ce pomy\u015bla\u0142am wtedy, \u017ce kolor pasuje mu do oczu. Zastanawia\u0142am si\u0119 potem, co si\u0119 z t\u0105 koszul\u0105 sta\u0142o. My\u015bla\u0142am, \u017ce zgubi\u0142a si\u0119 przy przeprowadzce.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pod koszul\u0105 le\u017ca\u0142a zaklejona koperta z moim imieniem \u2014 napisanym jego charakterem pisma, tym nachylonym lekko w prawo, z liter\u0105 \u201eg\u201d zawsze z zawijasem. I zdj\u0119cie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Marek siedzi na drewnianej werandzie, s\u0142o\u0144ce pada z boku, cie\u0144 deski uk\u0142ada si\u0119 uko\u015bnie na jego ramieniu. Na kolanach ma ma\u0142\u0105 dziewczynk\u0119, mo\u017ce sze\u015b\u0107 lat, z warkoczykami rozwi\u0105zuj\u0105cymi si\u0119 po bokach. Dziewczynka \u015bmieje si\u0119 do kogo\u015b poza kadrem, g\u0142ow\u0105 odrzucon\u0105 w ty\u0142. Marek patrzy na ni\u0105, nie w obiektyw.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Odwr\u00f3ci\u0142am zdj\u0119cie. Cztery s\u0142owa napisane o\u0142\u00f3wkiem: <em>Obieca\u0142e\u015b, \u017ce jej powiesz<\/em>.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Sta\u0142am z tym zdj\u0119ciem w r\u0119ku. Nogi mi nie s\u0142ucha\u0142y. Nie wiedzia\u0142am, kto napisa\u0142 te s\u0142owa ani do kogo. Nie wiedzia\u0142am, kim jest ta dziewczynka. Przez pi\u0119\u0107 lat by\u0142am przekonana, \u017ce znam swojego m\u0119\u017ca \u2014 \u017ce je\u015bli co\u015b mi umkn\u0119\u0142o, to drobnostki, rzeczy bez znaczenia, nie co\u015b takiego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wzi\u0119\u0142am kopert\u0119. Mia\u0142am j\u0105 otworzy\u0107 od razu, ale za plecami us\u0142ysza\u0142am kroki na \u017cwirze \u2014 r\u00f3wne, powolne, jakby kto\u015b szed\u0142 i jednocze\u015bnie si\u0119 waha\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Odwr\u00f3ci\u0142am si\u0119. Przy s\u0105siednim nagrobku sta\u0142a kobieta w zapi\u0119tym pod szyj\u0119 szarym p\u0142aszczu. W\u0142osy ciemne, mocno przypr\u00f3szone siwizn\u0105, zaci\u015bni\u0119te usta. Patrzy\u0142a na mnie czerwonymi oczami \u2014 nie \u015bwie\u017co, nie od tej chwili, tylko tak, jakby p\u0142aka\u0142a wcze\u015bniej, gdzie\u015b po drodze, i ju\u017c sko\u0144czy\u0142a. Nie uciek\u0142a, kiedy spotka\u0142a m\u00f3j wzrok. Zrobi\u0142a krok w moj\u0105 stron\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2014 Przepraszam, \u017ce tu jestem \u2014 powiedzia\u0142a cicho. \u2014 Musia\u0142am przyj\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Mia\u0142am trzydzie\u015bci cztery lata, kiedy Marek zgin\u0105\u0142 na autostradzie. Jecha\u0142 po po\u0142udniu, mia\u0142 wr\u00f3ci\u0107 na kolacj\u0119, obieca\u0142, \u017ce wr\u00f3ci przed si\u00f3dm\u0105. Zadzwoni\u0142a do mnie policja, nie on. Przez pierwsze tygodnie \u017cy\u0142am jakby przez szyb\u0119 \u2014 wszystko widzia\u0142am, s\u0142ysza\u0142am, odpowiada\u0142am na pytania, podpisywa\u0142am dokumenty, ale nic tak naprawd\u0119 do mnie nie dociera\u0142o. Potem zacz\u0119\u0142am funkcjonowa\u0107. Chodzi\u0142am do pracy, gotowa\u0142am, wraca\u0142am do domu. Raz w roku przychodzi\u0142am tutaj, z tymi samymi \u017c\u00f3\u0142tymi kwiatami, i rozmawia\u0142am z kamieniem, bo nie mia\u0142am z kim innym.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tej kobiecie na cmentarzu by\u0142o mo\u017ce pi\u0119\u0107dziesi\u0105t lat. Powiedzia\u0142a, \u017ce nazywa si\u0119 Gra\u017cyna i \u017ce zna\u0142a Marka dawno temu, jeszcze zanim si\u0119 ze mn\u0105 pozna\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zapyta\u0142am wprost, czy to ona zostawi\u0142a torb\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Powiedzia\u0142a, \u017ce tak. \u017be waha\u0142a si\u0119 przez pi\u0119\u0107 lat. \u017be najpierw chcia\u0142a przyj\u015b\u0107 rok po jego \u015bmierci, potem dwa lata p\u00f3\u017aniej, potem jeszcze raz odk\u0142ada\u0142a. \u017be w ko\u0144cu powiedzia\u0142a sobie \u2014 albo teraz, albo nigdy \u2014 bo dziewczynka ze zdj\u0119cia ma ju\u017c jedena\u015bcie lat i zaczyna zadawa\u0107 pytania, na kt\u00f3re Gra\u017cyna nie umie odpowiedzie\u0107 sama.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Usiad\u0142y\u015bmy na \u0142awce przy alejce. Gra\u017cyna trzyma\u0142a r\u0119ce z\u0142o\u017cone na kolanach i m\u00f3wi\u0142a powoli, jakby wa\u017cy\u0142a ka\u017cde s\u0142owo, jakby zdanie po zdaniu sprawdza\u0142a, czy to w\u0142a\u015bnie chcia\u0142a powiedzie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ona i Marek byli razem przez nieca\u0142y rok, zanim on wyjecha\u0142 do innego miasta. Kiedy zorientowa\u0142a si\u0119, \u017ce jest w ci\u0105\u017cy, napisa\u0142a do niego list. Odpisa\u0142 \u2014 by\u0142 przestraszony, mia\u0142 dwadzie\u015bcia dwa lata, nie wiedzia\u0142, co robi\u0107. Rok p\u00f3\u017aniej wysz\u0142a za m\u0105\u017c za innego m\u0119\u017cczyzn\u0119, Henryka, kt\u00f3ry wiedzia\u0142 o ci\u0105\u017cy i zgodzi\u0142 si\u0119 wychowa\u0107 dziecko jako w\u0142asne. C\u00f3rka, Zosia, nie wiedzia\u0142a nic.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Marek przez lata przelewa\u0142 pieni\u0105dze na konto Gra\u017cyny. Nie du\u017co, ale regularnie, co miesi\u0105c, bez przerwy. Raz napisa\u0142, \u017ce chcia\u0142by si\u0119 z Zosi\u0105 zobaczy\u0107, cho\u0107by z daleka. Gra\u017cyna powiedzia\u0142a, \u017ce to zbyt skomplikowane, \u017ce Henryk si\u0119 boi, \u017ce dziecko jest za ma\u0142e na takie rzeczy. Marek nie nalega\u0142. Potem przesta\u0142 pyta\u0107. A potem zgin\u0105\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">S\u0142ucha\u0142am i trzyma\u0142am kopert\u0119 w obu r\u0119kach, \u017ceby palce przesta\u0142y dr\u017ce\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2014 W li\u015bcie jest to, czego nie zd\u0105\u017cy\u0142 powiedzie\u0107 ani mnie, ani Zosi \u2014 powiedzia\u0142a Gra\u017cyna. \u2014 Zacz\u0105\u0142 go pisa\u0107 trzy tygodnie przed wypadkiem. Przes\u0142a\u0142 mi kopi\u0119 mailem, bo chcia\u0142, \u017cebym wiedzia\u0142a, \u017ce w ko\u0144cu si\u0119 zdecydowa\u0142. Orygina\u0142 zostawi\u0142 u siebie. Nie wiem, co si\u0119 z nim sta\u0142o po jego \u015bmierci. Szuka\u0142am, ale nie wiedzia\u0142am, do kogo si\u0119 zg\u0142osi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zapyta\u0142am, dlaczego przynios\u0142a go tutaj, do mnie, a nie odda\u0142a go Zosi bezpo\u015brednio.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2014 Bo jest tam co\u015b, co dotyczy te\u017c ciebie \u2014 powiedzia\u0142a. \u2014 I nie mog\u0142am jej da\u0107 tego listu, nie m\u00f3wi\u0105c ci najpierw. To nie by\u0142oby uczciwe.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Rozerwa\u0142am kopert\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Marek pisa\u0142 odr\u0119cznie, d\u0142ugopisem, na dw\u00f3ch kartkach wyrwanych z notesu w kratk\u0119. Zna\u0142am ten charakter pisma na pami\u0119\u0107 \u2014 nachylony lekko w prawo, litera \u201eg\u201d zawsze z zawijasem, s\u0142owa na ko\u0144cu wierszy troch\u0119 \u015bci\u015bni\u0119te, jakby zawsze brakowa\u0142o mu miejsca.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pisa\u0142 do mnie. Zacz\u0105\u0142 od przeprosin \u2014 nie za Zosi\u0119, nie za to, \u017ce mi nie powiedzia\u0142 przez tyle lat, tylko za co\u015b zupe\u0142nie innego, za co\u015b, o czym nie mia\u0142am poj\u0119cia, \u017ce w og\u00f3le istnieje.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pisa\u0142, \u017ce przez ca\u0142e nasze ma\u0142\u017ce\u0144stwo wiedzia\u0142 o jednej rzeczy, kt\u00f3rej mi nie powiedzia\u0142, bo si\u0119 ba\u0142. \u017be kiedy by\u0142am w szpitalu dziewi\u0119\u0107 lat wcze\u015bniej \u2014 po tym, co oboje nazywali\u015bmy poronieniem, o kt\u00f3rym wiedzieli\u015bmy oboje i o kt\u00f3rym nigdy za du\u017co nie m\u00f3wili\u015bmy, bo bola\u0142o \u2014 lekarz powiedzia\u0142 mu co\u015b przy wypisie. Na korytarzu, bez mnie, kiedy le\u017ca\u0142am jeszcze pod kropl\u00f3wk\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u017be to nie by\u0142o poronienie. \u017be urodzi\u0142am \u017cywe dziecko. Dziewczynk\u0119. I \u017ce z powodu b\u0142\u0119du i chaosu tamtej nocy \u2014 by\u0142am wtedy nieprzytomna przez kilka godzin, nie wiedzia\u0142am, co si\u0119 dzieje, nie pami\u0119tam prawie nic z tamtego wieczoru \u2014 dziecko zosta\u0142o przekazane innemu ma\u0142\u017ce\u0144stwu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przeczyta\u0142am to zdanie trzy razy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Marek pisa\u0142, \u017ce nie wiedzia\u0142, jak mi to powiedzie\u0107. \u017be ba\u0142 si\u0119, \u017ce go zostawi\u0119. \u017be ba\u0142 si\u0119, \u017ce nie uwierz\u0119. \u017be ba\u0142 si\u0119, \u017ce je\u015bli powiem to g\u0142o\u015bno, to tamta noc stanie si\u0119 jeszcze bardziej prawdziwa, a on przez lata stara\u0142 si\u0119 chroni\u0107 nas oboje od tamtej nocy. \u017be zacz\u0105\u0142 szuka\u0107. \u017be szuka\u0142 przez dwa lata, przez znajomo\u015bci, przez dokumenty, przez ludzi, kt\u00f3rzy wiedzieli wi\u0119cej, ni\u017c powinni. \u017be w ko\u0144cu dowiedzia\u0142 si\u0119, gdzie jest to dziecko.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">U Gra\u017cyny.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Napisa\u0142, \u017ce kiedy to odkry\u0142 \u2014 kiedy zrozumia\u0142, \u017ce Zosia to nie jego biologiczna c\u00f3rka, ale moja biologiczna c\u00f3rka \u2014 siedzia\u0142 przy kuchennym stole i przez godzin\u0119 nie by\u0142 w stanie wsta\u0107. \u017be patrzy\u0142 na \u017c\u00f3\u0142te kwiaty w wazonie i my\u015bla\u0142, \u017ce powinien mi powiedzie\u0107, ale nie wiedzia\u0142 od czego zacz\u0105\u0107. \u017be odk\u0142ada\u0142 to tak d\u0142ugo, \u017ce sam siebie przesta\u0142 rozumie\u0107. \u017be napisanie tego listu zaj\u0119\u0142o mu trzy tygodnie, bo zaczyna\u0142 i wyrzuca\u0142, zaczyna\u0142 i wyrzuca\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Sko\u0144czy\u0142am czyta\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Gra\u017cyna siedzia\u0142a obok i patrzy\u0142a na moje d\u0142onie, nie na mnie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Powiedzia\u0142am jej, co jest w li\u015bcie. M\u00f3wi\u0142am powoli, zdanie po zdaniu, bo musia\u0142am si\u0119 upewni\u0107, \u017ce m\u00f3wi\u0119 to, co naprawd\u0119 tam napisano, a nie to, co mi si\u0119 wydaje. Gra\u017cyna s\u0142ucha\u0142a bez ruchu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Siedzia\u0142y\u015bmy. Gdzie\u015b za drzewami Gdzie\u015b za drzewami przesz\u0142a starsza para z konewk\u0105, m\u0119\u017cczyzna co\u015b powiedzia\u0142 do kobiety, kobieta si\u0119 roze\u015bmia\u0142a, a potem ich g\u0142osy ucich\u0142y za zakr\u0119tem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2014 Ja te\u017c nie wiedzia\u0142am \u2014 powiedzia\u0142a w ko\u0144cu Gra\u017cyna. \u2014 My\u015bla\u0142am, \u017ce Zosia jest c\u00f3rk\u0105 Marka. On mi nigdy nie powiedzia\u0142, \u017ce odkry\u0142 co\u015b innego. Przez wszystkie te lata ani s\u0142owa.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zapyta\u0142am, czy Zosia wie, \u017ce Henryk nie jest jej biologicznym ojcem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2014 Wie od dw\u00f3ch lat. Powiedzieli\u015bmy jej, kiedy sko\u0144czy\u0142a dziewi\u0119\u0107. \u017be tata Henryk wybra\u0142 j\u0105 z mi\u0142o\u015bci, \u017ce biologiczny ojciec ju\u017c nie \u017cyje. Wi\u0119cej nie wiemy, co jej powiedzie\u0107 \u2014 bo sami nie wiedzieli\u015bmy wi\u0119cej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez chwil\u0119 zastanawia\u0142am si\u0119, jak to jest mie\u0107 dziewi\u0119\u0107 lat i dowiedzie\u0107 si\u0119 czego\u015b takiego. Czy Zosia p\u0142aka\u0142a. Czy pyta\u0142a o szczeg\u00f3\u0142y, czy wola\u0142a nie wiedzie\u0107. Czy potem normalnie zjad\u0142a kolacj\u0119, czy zasn\u0119\u0142a tej nocy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W torbie by\u0142 jeszcze jeden list \u2014 zaadresowany przez Marka do Zosi, innym pismem ni\u017c ten do mnie, troch\u0119 staranniejszym, jakby go przepisywa\u0142. Nigdy nieotwierany. Gra\u017cyna powiedzia\u0142a, \u017ce go nie czyta\u0142a i \u017ce nie chcia\u0142a go otwiera\u0107 bez mojej wiedzy, \u017ce to nie jej list.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wzi\u0119\u0142am go do r\u0119ki.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Na kopercie Marek napisa\u0142: <em>Dla Zosi, kiedy b\u0119dzie gotowa<\/em>.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Powiedzia\u0142am Gra\u017cynie, \u017ce nie wiem, co teraz zrobi\u0107. \u017be potrzebuj\u0119 czasu. \u017be to za du\u017co jak na jeden dzie\u0144, \u017ce musz\u0119 usi\u0105\u015b\u0107 z tym sama i da\u0107 sobie chwil\u0119, zanim powiem cokolwiek, co b\u0119dzie mia\u0142o jaki\u015b sens.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ona powiedzia\u0142a, \u017ce rozumie. \u017be nie przychodzi\u0142a tu z oczekiwaniami. \u017be chcia\u0142a tylko odda\u0107 to, co nale\u017cy si\u0119 mnie i Zosi \u2014 i \u017ce je\u015bli zdecyduj\u0119, \u017ce nie chc\u0119 kontaktu, to uszanuje to i nie b\u0119dzie si\u0119 narzuca\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Da\u0142a mi sw\u00f3j numer telefonu zapisany na ma\u0142ej kartce, z\u0142o\u017conej na cztery. Wsta\u0142a, zapi\u0119\u0142a p\u0142aszcz pod szyj\u0105 i posz\u0142a alejk\u0105 w stron\u0119 bramy. Patrzy\u0142am za ni\u0105, dop\u00f3ki nie znikn\u0119\u0142a za lip\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wr\u00f3ci\u0142am do domu z torb\u0105, z listem i ze zdj\u0119ciem. Usiad\u0142am przy kuchennym stole \u2014 przy tym samym stole, przy kt\u00f3rym Marek stawia\u0142 \u017c\u00f3\u0142te kwiaty \u2014 i siedzia\u0142am tam do wieczora. Nie gotowa\u0142am. Nie w\u0142\u0105czy\u0142am telewizora. Patrzy\u0142am na zdj\u0119cie i my\u015bla\u0142am o tym, \u017ce przez pi\u0119\u0107 lat op\u0142akiwa\u0142am cz\u0142owieka, kt\u00f3rego, jak mi si\u0119 zdawa\u0142o, zna\u0142am na wylot.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez nast\u0119pne trzy tygodnie nie dzwoni\u0142am do Gra\u017cyny. Chodzi\u0142am do pracy, wraca\u0142am, gotowa\u0142am. Nocami czyta\u0142am list Marka po raz drugi, po raz trzeci, po raz dziesi\u0105ty. Szuka\u0142am w nim czego\u015b, co powiedzia\u0142oby mi, jak si\u0119 z tym czu\u0107 \u2014 czy mam prawo by\u0107 z\u0142a, czy mam prawo by\u0107 wdzi\u0119czna, \u017ce w ko\u0144cu napisa\u0142, czy mam prawo w og\u00f3le czego\u015b chcie\u0107 od kogo\u015b, kto ju\u017c nie \u017cyje. Nic takiego nie znalaz\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kartka Gra\u017cyny le\u017ca\u0142a na blacie przy zlewie. Patrzy\u0142am na ni\u0105 co rano, kiedy nastawia\u0142am kaw\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W ko\u0144cu zadzwoni\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Gra\u017cyna odebra\u0142a po pierwszym sygnale, jakby czeka\u0142a \u2014 albo jakby mia\u0142a telefon przy sobie przez ca\u0142y ten czas.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Powiedzia\u0142am, \u017ce chcia\u0142abym si\u0119 spotka\u0107. Tylko my dwie, bez Zosi, \u017ceby\u015bmy mog\u0142y porozmawia\u0107 spokojnie i uczciwie, zanim zrobimy cokolwiek dalej. Zgodzi\u0142a si\u0119 bez chwili wahania.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spotka\u0142y\u015bmy si\u0119 w kawiarni przy rynku, w \u015brodowe po\u0142udnie, kiedy by\u0142o ma\u0142o ludzi. Gra\u017cyna przysz\u0142a punktualnie, w tej samej ciemnej kurtce co na cmentarzu. Zam\u00f3wi\u0142y\u015bmy kaw\u0119. \u017badna z nas nie wiedzia\u0142a, od czego zacz\u0105\u0107, wi\u0119c przez chwil\u0119 m\u00f3wi\u0142y\u015bmy o pogodzie, o tym, \u017ce lato tego roku przysz\u0142o p\u00f3\u017ano, \u017ce jeszcze w czerwcu trzeba by\u0142o chodzi\u0107 w swetrze.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Potem powiedzia\u0142am jej, \u017ce zrobi\u0142am badania genetyczne. \u017be wys\u0142a\u0142am pr\u00f3bk\u0119 do laboratorium, bo musia\u0142am wiedzie\u0107 na pewno \u2014 nie na podstawie listu, nie na podstawie s\u0142\u00f3w lekarza sprzed lat, tylko na podstawie czego\u015b, czemu mog\u0119 zaufa\u0107 bezwarunkowo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wynik przyszed\u0142 dziesi\u0119\u0107 dni wcze\u015bniej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zosia jest moj\u0105 c\u00f3rk\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Gra\u017cyna zamkn\u0119\u0142a oczy i przez chwil\u0119 siedzia\u0142a bez ruchu, z d\u0142o\u0144mi opartymi o blat. Potem powiedzia\u0142a cicho: \u2014 Wiedzia\u0142am, \u017ce tak b\u0119dzie. Ale s\u0142ysz\u0105c to od ciebie, to zupe\u0142nie co innego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zapyta\u0142am j\u0105, co teraz chce zrobi\u0107. M\u00f3wi\u0142am ostro\u017cnie, bo nie chcia\u0142am, \u017ceby zabrzmia\u0142o to jak \u017c\u0105danie. Nie mia\u0142am \u017cadnych \u017c\u0105da\u0144 \u2014 mia\u0142am tylko pytania i bardzo du\u017co strachu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Powiedzia\u0142a: \u2014 Zosia ma mam\u0119. To jestem ja. I to si\u0119 nie zmieni. Ale je\u015bli chcesz j\u0105 pozna\u0107 \u2014 je\u015bli ona b\u0119dzie chcia\u0142a \u2014 to nie b\u0119d\u0119 sta\u0107 na drodze.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-large\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1880\" height=\"1255\" src=\"https:\/\/truestory24.pl.ua\/wp-content\/uploads\/2026\/10\/pexels-photo-6907789.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-2552\" srcset=\"https:\/\/truestory24.pl.ua\/wp-content\/uploads\/2026\/10\/pexels-photo-6907789.jpg 1880w, https:\/\/truestory24.pl.ua\/wp-content\/uploads\/2026\/10\/pexels-photo-6907789-300x200.jpg 300w, https:\/\/truestory24.pl.ua\/wp-content\/uploads\/2026\/10\/pexels-photo-6907789-1024x684.jpg 1024w, https:\/\/truestory24.pl.ua\/wp-content\/uploads\/2026\/10\/pexels-photo-6907789-768x513.jpg 768w, https:\/\/truestory24.pl.ua\/wp-content\/uploads\/2026\/10\/pexels-photo-6907789-1536x1025.jpg 1536w\" sizes=\"auto, (max-width: 1880px) 100vw, 1880px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Siedzia\u0142y\u015bmy tam jeszcze dwie godziny. Gra\u017cyna opowiada\u0142a mi o Zosi \u2014 \u017ce lubi matematyk\u0119, \u017ce boi si\u0119 paj\u0105k\u00f3w, \u017ce od trzech lat chodzi na taniec i \u017ce na ostatnich zawodach zaj\u0119\u0142a drugie miejsce i by\u0142a z siebie dumna, ale troch\u0119 smutna, bo chcia\u0142a pierwsze. \u017be \u015bmieje si\u0119 dok\u0142adnie tak samo jak jej babcia \u2014 g\u0142o\u015bno i bez \u017cenady, jakby \u015bmiech by\u0142 czym\u015b, co nale\u017cy robi\u0107 porz\u0105dnie. S\u0142ucha\u0142am i patrzy\u0142am na swoje d\u0142onie, i my\u015bla\u0142am, \u017ce nic z tego, co s\u0142ysz\u0119, nie jest abstrakcj\u0105. \u017be to jest dziecko, kt\u00f3re istnieje naprawd\u0119, kt\u00f3re je \u015bniadanie i odrabia lekcje i boi si\u0119 paj\u0105k\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spotkanie z Zosi\u0105 zaproponowa\u0142a Gra\u017cyna \u2014 powiedzia\u0142a, \u017ce powie c\u00f3rce tyle, ile c\u00f3rka b\u0119dzie chcia\u0142a wiedzie\u0107, i \u017ce nie b\u0119dzie jej do niczego zmusza\u0107. \u017be je\u015bli Zosia powie, \u017ce nie chce, to tak zostanie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zosia mia\u0142a wtedy jedena\u015bcie lat i trzy miesi\u0105ce.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Gra\u017cyna zadzwoni\u0142a tydzie\u0144 p\u00f3\u017aniej. Powiedzia\u0142a, \u017ce rozmawia\u0142a z c\u00f3rk\u0105 wieczorem, przy kolacji, kiedy Henryk wyszed\u0142 do gara\u017cu. \u017be powiedzia\u0142a jej tyle, ile mog\u0142a, i \u017ce Zosia s\u0142ucha\u0142a bez przerywania, co jest u niej rzadko\u015bci\u0105. \u017be potem siedzia\u0142a przez chwil\u0119 i powiedzia\u0142a: \u2014 Chc\u0119 zobaczy\u0107 t\u0119 pani\u0105, kt\u00f3ra przychodzi\u0142a na cmentarz.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spotka\u0142y\u015bmy si\u0119 w sobotnie po\u0142udnie. Gra\u017cyna zaproponowa\u0142a swoj\u0105 kuchni\u0119 \u2014 \u017ceby\u015bmy mia\u0142y gdzie usi\u0105\u015b\u0107, \u017ceby by\u0142o zwyczajnie, nie w kawiarni, nie na neutralnym gruncie, tylko po ludzku, przy stole. Upiek\u0142a nale\u015bniki.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Jecha\u0142am tam z kwiatami, potem zawr\u00f3ci\u0142am i zostawi\u0142am kwiaty w samochodzie, bo uzna\u0142am, \u017ce to za du\u017co, \u017ce to b\u0119dzie wygl\u0105da\u0142o jak wizyta u kogo\u015b wa\u017cnego, a ja chcia\u0142am, \u017ceby wygl\u0105da\u0142o zwyczajnie. Zadzwoni\u0142am do drzwi bez kwiat\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zosia sta\u0142a przy drzwiach w d\u017cinsach i zielonej bluzie z nadrukiem i patrzy\u0142a na mnie powa\u017cnie, tak jak patrzy si\u0119 na kogo\u015b, o kim si\u0119 du\u017co s\u0142ysza\u0142o i kogo si\u0119 teraz sprawdza. Mia\u0142a ciemne oczy i ten sam zawijasowy u\u015bmiech co na zdj\u0119ciu z werandy \u2014 szeroki, troch\u0119 krzywy po lewej stronie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Powiedzia\u0142am: \u2014 Cze\u015b\u0107. Jestem Krystyna.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ona powiedzia\u0142a: \u2014 Wiem. Mama m\u00f3wi\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">I posz\u0142a nakry\u0107 do sto\u0142u, jakby to by\u0142a najnaturalniejsza rzecz na \u015bwiecie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Jad\u0142y\u015bmy nale\u015bniki z d\u017cemem truskawkowym. Zosia opowiada\u0142a mi o zawodach tanecznych i o tym, \u017ce jej ulubiony przedmiot to geometria, bo w geometrii albo si\u0119 ma racj\u0119, albo nie i nie ma miejsca na domys\u0142y. Zapyta\u0142a, czy lubi\u0119 koty. Powiedzia\u0142am, \u017ce tak, cho\u0107 nigdy \u017cadnego nie mia\u0142am. Powiedzia\u0142a, \u017ce u nich jest kot, nazywa si\u0119 Ziemniak, i \u017ce jest g\u0142upi, ale mi\u0142y, i \u017ce \u015bpi na jej plecaku szkolnym, przez co plecak zawsze jest pokryty sier\u015bci\u0105 i pani od polskiego robi uwagi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Gra\u017cyna siedzia\u0142a po drugiej stronie sto\u0142u i od czasu do czasu wchodzi\u0142a do rozmowy, ale g\u0142\u00f3wnie patrzy\u0142a na nas obie \u2014 spokojnie, bez niepokoju, jakby sprawdza\u0142a co\u015b, co chcia\u0142a zobaczy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wysz\u0142am od nich po trzech godzinach. Na ulicy zacz\u0105\u0142 pada\u0107 deszcz i sta\u0142am chwil\u0119 pod dachem kamienicy, zanim zdecydowa\u0142am si\u0119 i\u015b\u0107 do samochodu. Nie wiedzia\u0142am, co czuj\u0119. By\u0142am bardzo zm\u0119czona i \u017ce jutro zadzwoni\u0119 do Gra\u017cyny i zapytam, czy mog\u0119 przyj\u015b\u0107 znowu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez nast\u0119pny rok spotyka\u0142y\u015bmy si\u0119 regularnie \u2014 raz, dwa razy w miesi\u0105cu. Zawsze u Gra\u017cyny, przy tym samym stole, cz\u0119sto z nale\u015bnikami, bo Zosia uzna\u0142a, \u017ce to nasza tradycja i nie nale\u017cy jej zmienia\u0107. Zosia zacz\u0119\u0142a opowiada\u0107 mi o szkole bez pytania, tak jak opowiada si\u0119 komu\u015b bliskim \u2014 nie \u017ceby poinformowa\u0107, tylko \u017ceby podzieli\u0107 si\u0119. Pokaza\u0142a mi swoje zawody na filmiku z telefonu, komentuj\u0105c ka\u017cdy krok na bie\u017c\u0105co. Raz zapyta\u0142a, czy mog\u0119 przyj\u015b\u0107 na jej spektakl taneczny w grudniu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przysz\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Siedzia\u0142am w trzecim rz\u0119dzie obok Gra\u017cyny i Henryka. Henryk poda\u0142 mi r\u0119k\u0119 przy wej\u015bciu i powiedzia\u0142 tylko: \u2014 Ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce pani tu jest. Nic wi\u0119cej, \u017cadnych wyja\u015bnie\u0144, \u017cadnego komentarza \u2014 i to by\u0142 najlepszy mo\u017cliwy spos\u00f3b, \u017ceby to powiedzie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zosia ta\u0144czy\u0142a w \u015brodku sceny, w czerwonej sp\u00f3dnicy, i kiedy sko\u0144czy\u0142a i wysz\u0142a po uk\u0142onach, rozejrza\u0142a si\u0119 po sali i pomacha\u0142a nam wszystkim trzem jednocze\u015bnie \u2014 jednym gestem, jakby to by\u0142o oczywiste, \u017ce siedzimy razem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">List Marka do Zosi Gra\u017cyna odda\u0142a c\u00f3rce na jej dwunaste urodziny. Siedzia\u0142y razem przy stole, Gra\u017cyna trzyma\u0142a Zosi\u0119 za r\u0119k\u0119, kiedy ta czyta\u0142a. Zosia p\u0142aka\u0142a \u2014 cicho, bez szlochu, po prostu \u0142zy sp\u0142ywa\u0142y jej po twarzy i nie wyciera\u0142a ich. Potem przez d\u0142ugi czas nic nie m\u00f3wi\u0142a, siedzia\u0142a z listem z\u0142o\u017conym na kolanach. W ko\u0144cu zapyta\u0142a: \u2014 Czy on wiedzia\u0142, \u017ce ona jest moj\u0105 mam\u0105? Gra\u017cyna powiedzia\u0142a, \u017ce tak. Zosia kiwn\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105 powoli i posz\u0142a do swojego pokoju. Wieczorem wysz\u0142a i powiedzia\u0142a: \u2014 To dobrze, \u017ce mi powiedzia\u0142a\u015b. I posz\u0142a po szklank\u0119 wody.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Gra\u017cyna opowiedzia\u0142a mi o tym przez telefon nast\u0119pnego dnia. M\u00f3wi\u0142a spokojnie, ale s\u0142ysza\u0142am, \u017ce jest zm\u0119czona \u2014 .<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W nast\u0119pn\u0105 rocznic\u0119 \u015bmierci Marka przysz\u0142am na cmentarz sama, jak zwykle, z \u017c\u00f3\u0142tymi chryzantemami. Postawi\u0142am kwiaty, sta\u0142am chwil\u0119 i rozmawia\u0142am z kamieniem \u2014 powiedzia\u0142am mu, \u017ce wiem. \u017be jest mi ci\u0119\u017cko na niego za to, \u017ce czeka\u0142 tak d\u0142ugo. \u017be rozumiem, dlaczego si\u0119 ba\u0142, \u017ce strach jest czym\u015b prawdziwym i nie zamierzam udawa\u0107, \u017ce go nie by\u0142o. Ale \u017ce to nie znaczy, \u017ce mi nie jest ci\u0119\u017cko \u2014 i \u017ce chcia\u0142abym, \u017ceby \u017cy\u0142 i \u017ceby\u015bmy mogli o tym porozmawia\u0107 naprawd\u0119, nie z kamieniem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kiedy odchodzi\u0142am, przy wej\u015bciu na cmentarz sta\u0142a Zosia z bia\u0142ymi stokrotkami w r\u0119ku. Sama, bez Gra\u017cyny. Mia\u0142a na sobie t\u0119 sam\u0105 zielon\u0105 bluz\u0119 co przy pierwszym spotkaniu i wygl\u0105da\u0142a na troch\u0119 zdenerwowan\u0105, jakby nie by\u0142a pewna, czy dobrze zrobi\u0142a, \u017ce przysz\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Powiedzia\u0142a: \u2014 Mama powiedzia\u0142a, gdzie to jest. Chcia\u0142am przyj\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Posz\u0142y\u015bmy razem alejk\u0105 za lip\u0105, potem prosto, potem w lewo przy bia\u0142ym nagrobku z anio\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zosia po\u0142o\u017cy\u0142a stokrotki obok moich chryzantem i sta\u0142a przez chwil\u0119 z r\u0119kami wzd\u0142u\u017c cia\u0142a. Nie p\u0142aka\u0142a. Patrzy\u0142a na kamie\u0144 powa\u017cnie, tak jak patrzy\u0142a na mnie tamtego pierwszego dnia przy drzwiach \u2014 skupiona, jakby chcia\u0142a zapami\u0119ta\u0107 ka\u017cdy szczeg\u00f3\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Potem wzi\u0119\u0142a mnie za r\u0119k\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Sta\u0142y\u015bmy tak mo\u017ce pi\u0119\u0107 minut i \u017cadna z nas nic nie m\u00f3wi\u0142a. Gdzie\u015b z daleka dochodzi\u0142 d\u017awi\u0119k dzwon\u00f3w \u2014 jeden, potem drugi, potem cisza. Wiatr poruszy\u0142 ga\u0142\u0119ziami lipy i kilka li\u015bci opad\u0142o na nagrobek obok.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kiedy wychodzi\u0142y\u015bmy, Zosia zapyta\u0142a, czy nast\u0119pnym razem mog\u0142yby\u015bmy przyj\u015b\u0107 razem od razu, nie osobno. \u017bebym nie musia\u0142a czeka\u0107 sama, a ona nie musia\u0142a szuka\u0107 wej\u015bcia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Powiedzia\u0142am, \u017ce tak.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">I tak robimy do dzi\u015b.<\/p>\n\n\n\n<!-- fb:R1792837544487 -->\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"W pi\u0105t\u0105 rocznic\u0119 \u015bmierci Marka przysz\u0142am na cmentarz z \u017c\u00f3\u0142tymi chryzantemami \u2014 takimi samymi, jakie on stawia\u0142 na kuchennym stole przy ka\u017cdej okazji, \n<a class=\"moretag\" href=\"https:\/\/truestory24.pl.ua\/?p=2554\"> [...]<\/a>","protected":false},"author":1,"featured_media":2551,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-2554","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-blog"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/truestory24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2554","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/truestory24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/truestory24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/truestory24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/truestory24.pl.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2554"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/truestory24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2554\/revisions"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/truestory24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/2551"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/truestory24.pl.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2554"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/truestory24.pl.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2554"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/truestory24.pl.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2554"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}