{"id":2325,"date":"2026-10-17T10:39:21","date_gmt":"2026-10-17T10:39:21","guid":{"rendered":"https:\/\/truestory24.pl.ua\/?p=2325"},"modified":"2026-10-17T10:39:21","modified_gmt":"2026-10-17T10:39:21","slug":"trzy-tygodnie-po-pogrzebie-narzeczonej-uslyszal-placz-za-zaslona-pustej-przebieralni-na-plazy-wychowal-je-sam-przez-osiemnascie-lat-w-dniu-urodzin-polozyly-na-stole-dwa-stare-reczniki-i-szepnely","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/truestory24.pl.ua\/?p=2325","title":{"rendered":"Trzy tygodnie po pogrzebie narzeczonej us\u0142ysza\u0142 p\u0142acz za zas\u0142on\u0105 pustej przebieralni na pla\u017cy. Wychowa\u0142 je sam przez osiemna\u015bcie lat. W dniu urodzin po\u0142o\u017cy\u0142y na stole dwa stare r\u0119czniki i szepn\u0119\u0142y: \u201eTato, prosz\u0119, nie nienawid\u017a nas za to, co w \u015brodku.\u201d"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Trzy tygodnie po tym, jak pochowa\u0142em Lily i nasz\u0105 nienarodzon\u0105 c\u00f3rk\u0119, przyjaciel zabra\u0142 mnie si\u0142\u0105 nad morze. Dziewi\u0119\u0107 godzin drogi. Przez ca\u0142\u0105 tras\u0119 patrzy\u0142em w okno i my\u015bla\u0142em tylko o \u017c\u00f3\u0142tym pokoju dzieci\u0119cym, kt\u00f3ry malowali\u015bmy razem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">O zachodzie s\u0142o\u0144ca, gdy ju\u017c chcia\u0142em wraca\u0107, z opustosza\u0142ej pla\u017cy dobieg\u0142 mnie cienki p\u0142acz. Dochodzi\u0142 z drewnianej przebieralni przy wydmach. Pomy\u015bla\u0142em, \u017ce mi si\u0119 zdaje.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-large\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1880\" height=\"1255\" src=\"https:\/\/truestory24.pl.ua\/wp-content\/uploads\/2026\/10\/pexels-photo-8762985.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-2322\" srcset=\"https:\/\/truestory24.pl.ua\/wp-content\/uploads\/2026\/10\/pexels-photo-8762985.jpg 1880w, https:\/\/truestory24.pl.ua\/wp-content\/uploads\/2026\/10\/pexels-photo-8762985-300x200.jpg 300w, https:\/\/truestory24.pl.ua\/wp-content\/uploads\/2026\/10\/pexels-photo-8762985-1024x684.jpg 1024w, https:\/\/truestory24.pl.ua\/wp-content\/uploads\/2026\/10\/pexels-photo-8762985-768x513.jpg 768w, https:\/\/truestory24.pl.ua\/wp-content\/uploads\/2026\/10\/pexels-photo-8762985-1536x1025.jpg 1536w\" sizes=\"auto, (max-width: 1880px) 100vw, 1880px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Za trzeci\u0105 zas\u0142on\u0105 znalaz\u0142em dwie noworodki owini\u0119te w r\u0119czniki \u2014 jeden bia\u0142y, jeden r\u00f3\u017cowy, oba z wyszytymi kotwicami przy r\u0105bku.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u017badnej kartki. \u017badnej torby. Nikogo w pobli\u017cu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Mniejsza dziewczynka nie oddycha\u0142a. Przycisn\u0105\u0142em j\u0105 do nagiej klatki piersiowej i m\u00f3wi\u0142em do niej bez przerwy, a\u017c zacz\u0119\u0142a krzycze\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Obie trafi\u0142y do szpitala. Wynaj\u0105\u0142em pok\u00f3j w pobliskim motelu i przychodzi\u0142em codziennie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kilka tygodni p\u00f3\u017aniej siedzia\u0142em naprzeciwko pracownicy opieki spo\u0142ecznej. Zapyta\u0142a mnie wprost: \u201eCzy chce pan adoptowa\u0107 te dzieci, bo one potrzebuj\u0105 ojca \u2014 czy dlatego, \u017ce pan potrzebuje powodu, \u017ceby wsta\u0107 rano?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Odpowiedzia\u0142em szczerze: jedno i drugie jest prawd\u0105, ale liczy si\u0119 tylko ich bezpiecze\u0144stwo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Podpisa\u0142em wszystkie papiery.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez osiemna\u015bcie lat pracowa\u0142em na dwa etaty, piek\u0142em dwa torty urodzinowe rocznie i nigdy nie zabra\u0142em c\u00f3rek nad morze.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nigdy te\u017c nie wym\u00f3wi\u0142em przy nich imienia Lily.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Gdy sko\u0144czy\u0142y pi\u0119tna\u015bcie lat, zacz\u0119\u0142y k\u0142ama\u0107, gdzie sp\u0119dzaj\u0105 weekendy. Pewnej nocy pods\u0142ucha\u0142em szept przez telefon: \u201eOn jeszcze nie mo\u017ce wiedzie\u0107. Ona czeka na to osiemna\u015bcie lat.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">By\u0142em pewien, \u017ce wiem, o kogo chodzi. Milcza\u0142em trzy lata.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W dniu osiemnastych urodzin zesz\u0142y po schodach z dwoma wyblak\u0142ymi r\u0119cznikami w r\u0119kach i po\u0142o\u017cy\u0142y je na kuchennym stole.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Roz\u0142o\u017cy\u0142em pierwszy. Wypad\u0142a kartka \u2014 a z twarzy odp\u0142yn\u0105\u0142 mi ca\u0142y kolor.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zeszyt le\u017ca\u0142 na stole przez ca\u0142\u0105 noc. Nie zamkn\u0105\u0142em go od razu. Siedzia\u0142em przy nim jeszcze d\u0142ugo po tym, jak c\u00f3rki posz\u0142y spa\u0107, i patrzy\u0142em na te cztery imiona zapisane na ostatniej stronie. Dwa charaktery pisma \u2014 jeden bardziej zaokr\u0105glony, drugi z literami pochylonymi lekko w prawo. Zna\u0142em je na pami\u0119\u0107 z kartek przyklejanych do lod\u00f3wki, z podpis\u00f3w w szkolnych zeszytach, z notatek zostawianych mi na blacie kuchennym przez osiemna\u015bcie lat.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przewr\u00f3ci\u0142em stron\u0119 do ty\u0142u. Ivy zacz\u0119\u0142a od zdania: \u201eTato, nie wiemy, jak zacz\u0105\u0107, wi\u0119c zaczniemy od \u015brodka.\u201d Grace napisa\u0142a po swojemu, kr\u00f3cej, bez wst\u0119pu: \u201eZnalaz\u0142y\u015bmy kocyk. Bartek nam powiedzia\u0142. Przepraszamy, \u017ce tak d\u0142ugo.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Czyta\u0142em to trzy razy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W kuchni sta\u0142 kubek z herbat\u0105, kt\u00f3r\u0105 zaparzy\u0142em dwie godziny wcze\u015bniej. By\u0142 ju\u017c zimny. Wypi\u0142em go na stoj\u0105co, przy zlewie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przy p\u0142ocie sta\u0142 karmnik. Kupi\u0142em go z Lily w sklepie ogrodniczym przy rynku, w sobotnie po\u0142udnie, gdy ona by\u0142a w si\u00f3dmym miesi\u0105cu i narzeka\u0142a, \u017ce buty jej uciskaj\u0105. Wybra\u0142a go sama \u2014 drewniany, z czerwonym daszkiem. Powiedzia\u0142a, \u017ce jak c\u00f3rka podro\u015bnie, b\u0119d\u0105 razem dosypywa\u0107 ziarna i uczy\u0107 si\u0119 nazw ptak\u00f3w. Nigdy nie zabra\u0142em tego karmnika z ogrodu. Malowa\u0142em go co wiosn\u0119, \u017ceby nie pr\u00f3chnia\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Odstawi\u0142em kubek i wr\u00f3ci\u0142em do sto\u0142u.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Otworzy\u0142em zeszyt od pocz\u0105tku. Ivy pisa\u0142a o tym, jak w podstaw\u00f3wce wstydzi\u0142a si\u0119, \u017ce nie ma mamy, i jak wymy\u015bli\u0142a kole\u017cankom, \u017ce mama pracuje za granic\u0105. \u017be przez rok podtrzymywa\u0142a t\u0119 histori\u0119, a\u017c sama zacz\u0119\u0142a w ni\u0105 wierzy\u0107. \u017be kiedy kole\u017canka zapyta\u0142a, z jakiego miasta, Ivy powiedzia\u0142a \u201ez Barcelony\u201d, bo w\u0142a\u015bnie sko\u0144czy\u0142y na geografii Hiszpani\u0119 i to by\u0142 pierwszy kraj, kt\u00f3ry jej przyszed\u0142 do g\u0142owy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Za\u015bmia\u0142em si\u0119 cicho. Nie wiedzia\u0142em o Barcelonie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Grace pisa\u0142a o tym, \u017ce jako ma\u0142a ba\u0142a si\u0119, i\u017c je\u015bli zapyta o mam\u0119, to mnie zrani. \u017be nauczy\u0142a si\u0119 patrze\u0107 na moj\u0105 twarz przed ka\u017cdym pytaniem i ocenia\u0107, czy to dobry moment. \u017be przez lata wy\u0107wiczy\u0142a si\u0119 w czytaniu mojego wyrazu twarzy lepiej ni\u017c ktokolwiek inny. \u201eWiem, kiedy jeste\u015b zm\u0119czony, zanim sam to wiesz. Wiem, kiedy my\u015blisz o czym\u015b smutnym, bo przestajesz mruga\u0107.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zamkn\u0105\u0142em zeszyt dopiero po p\u00f3\u0142nocy. Po\u0142o\u017cy\u0142em go obok r\u0119cznik\u00f3w i poszed\u0142em do \u0142azienki umy\u0107 twarz.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nast\u0119pnego ranka Ivy zesz\u0142a pierwsza. Stan\u0119\u0142a w progu kuchni i patrzy\u0142a na mnie, jakby nie wiedzia\u0142a, czego si\u0119 spodziewa\u0107. Nastawi\u0142em wod\u0119 na kaw\u0119 i powiedzia\u0142em, \u017ceby usiad\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zapyta\u0142em, czy ba\u0142y si\u0119, \u017ce zareaguj\u0119 \u017ale.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Powiedzia\u0142a, \u017ce tak. \u017be Grace przez ostatni miesi\u0105c prawie nie spa\u0142a. \u017be kilka razy chcia\u0142y od\u0142o\u017cy\u0107 to na p\u00f3\u017aniej, ale pani Helena powiedzia\u0142a im, \u017ce nie ma dobrego momentu na takie rzeczy \u2014 jest tylko moment, kt\u00f3ry si\u0119 wybiera.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Postawi\u0142em przed ni\u0105 kubek. Usiad\u0142em naprzeciwko.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201ePani Helena mia\u0142a racj\u0119\u201d \u2014 powiedzia\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ivy owin\u0119\u0142a r\u0119ce wok\u00f3\u0142 kubka i kiwn\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105. Grace zesz\u0142a chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej, w za du\u017cej bluzie, z w\u0142osami nieuczesanymi. Spojrza\u0142a na nas oboje i zapyta\u0142a, czy jest jaka\u015b kanapka. Powiedzia\u0142em, \u017ce jest chleb i ser \u017c\u00f3\u0142ty. Odetchn\u0119\u0142a, jakby to by\u0142a najwa\u017cniejsza informacja od tygodnia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przy \u015bniadaniu rozmawiali\u015bmy o wyje\u017adzie. Ivy wy\u0142o\u017cy\u0142a na st\u00f3\u0142 wydruk rezerwacji \u2014 motel, kt\u00f3ry znalaz\u0142y przez internet, dwadzie\u015bcia minut piechot\u0105 od pla\u017cy. Trzy pokoje: jeden dla mnie, jeden dla nich, jeden dla Bartka. Grace zaznaczy\u0142a flamastrem godziny odp\u0142ywu, bo chcia\u0142a wej\u015b\u0107 do wody o \u015bwicie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spyta\u0142em, od kiedy Grace wchodzi do wody o \u015bwicie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Powiedzia\u0142a, \u017ce od teraz.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zadzwoni\u0142em do Bartka po \u015bniadaniu. Odebra\u0142 po pierwszym sygnale, jakby czeka\u0142. Powiedzia\u0142 tylko: \u201eNo to wiedz\u0105.\u201d Nie pyta\u0142, jak zareagowa\u0142em. Zna\u0142 mnie wystarczaj\u0105co d\u0142ugo, \u017ceby wiedzie\u0107, \u017ce je\u015bli dzwoni\u0119, to znaczy, \u017ce jest w porz\u0105dku.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zapyta\u0142em go, czemu mi nie powiedzia\u0142, gdy przysz\u0142y do niego z pytaniami.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez chwil\u0119 milcza\u0142. Potem powiedzia\u0142: \u201eBo to nie by\u0142a moja historia do opowiedzenia. Mog\u0142em im tylko powiedzie\u0107 tyle, ile potrzebowa\u0142y, \u017ceby zrozumie\u0107, sk\u0105d jeste\u015b. Reszt\u0119 musia\u0142e\u015b zrobi\u0107 sam.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie odpowiedzia\u0142em od razu. Za oknem s\u0105siad wynosi\u0142 skrzynki do auta. Zwyk\u0142y czwartkowy ranek.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eDzi\u0119ki, \u017ce zabra\u0142e\u015b mnie wtedy nad morze\u201d \u2014 powiedzia\u0142em w ko\u0144cu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Bartek chrz\u0105kn\u0105\u0142. \u201eMusia\u0142em ci\u0119 niemal wnie\u015b\u0107 do samochodu.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eWiem.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201ePojad\u0119 z wami w ten weekend. Ju\u017c zarezerwowa\u0142em pok\u00f3j.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tego si\u0119 spodziewa\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pakowa\u0142em si\u0119 wiecz\u00f3r przed wyjazdem. Otworzy\u0142em szaf\u0119 i zobaczy\u0142em na g\u00f3rnej p\u00f3\u0142ce \u017c\u00f3\u0142ty kocyk \u2014 Ivy wyj\u0119\u0142a go ze skrzyni i po\u0142o\u017cy\u0142a tam, nie m\u00f3wi\u0105c mi nic. Zdj\u0105\u0142em go i trzyma\u0142em przez chwil\u0119. By\u0142 prany tyle razy, \u017ce prawie nie mia\u0142 ju\u017c zapachu. Z\u0142o\u017cy\u0142em go i w\u0142o\u017cy\u0142em do torby.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Do torby wzi\u0105\u0142em te\u017c zdj\u0119cie Lily. To z jej trzydziestki \u2014 \u015bmieje si\u0119 z zamkni\u0119tymi oczami, bo w\u0142a\u015bnie zdmuchn\u0119\u0142a \u015bwieczki i dym poszed\u0142 jej prosto w twarz. Trzyma\u0142em to zdj\u0119cie przez osiemna\u015bcie lat w szufladzie nocnego stolika. Nigdy nie sta\u0142o na widoku.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wyjechali\u015bmy rano. Bartek prowadzi\u0142, bo zna\u0142 tras\u0119. Ivy siedzia\u0142a z przodu i przez pierwsze dwie godziny zadawa\u0142a mu pytania o tamt\u0105 noc \u2014 szczeg\u00f3\u0142y, kt\u00f3rych nie zd\u0105\u017cy\u0142 jej opowiedzie\u0107. Jak wygl\u0105da\u0142 motel. Czy pla\u017ca by\u0142a o\u015bwietlona. Czy s\u0142ysza\u0142, jak m\u00f3wi\u0119 do tej mniejszej dziewczynki.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Bartek odpowiada\u0142 spokojnie, nie pomijaj\u0105c niczego. Powiedzia\u0142, \u017ce sta\u0142 z boku i nie wiedzia\u0142, czy wchodzi\u0107, czy zosta\u0107. \u017be ba\u0142 si\u0119, \u017ce je\u015bli si\u0119 odezwie, to co\u015b przerwie. \u017be m\u00f3wi\u0142em do niej po imieniu \u2014 do Grace \u2014 cho\u0107 wtedy jeszcze nie mia\u0142a imienia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Grace siedzia\u0142a z ty\u0142u obok mnie i s\u0142ucha\u0142a tego z twarz\u0105 odwr\u00f3con\u0105 ku oknu. Nie widzia\u0142em jej wyrazu twarzy. Ale widzia\u0142em, \u017ce zacisn\u0119\u0142a r\u0119k\u0119 na pasku od torby.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dotarli\u015bmy przed po\u0142udniem. Motel by\u0142 mniejszy, ni\u017c sobie wyobra\u017ca\u0142em \u2014 pi\u0119\u0107 pokoi, drewniana weranda, skrzynki z pelargoniami w oknach. Recepcjonistka da\u0142a nam klucze bez zb\u0119dnych s\u0142\u00f3w i pokaza\u0142a, gdzie jest \u015bniadanie. Bartek zapyta\u0142, czy jest parking z ty\u0142u. By\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Poszed\u0142em do pokoju, od\u0142o\u017cy\u0142em torb\u0119 i wyj\u0105\u0142em zdj\u0119cie Lily. Postawi\u0142em je na parapecie, odwr\u00f3cone do \u015brodka. Nie wiedzia\u0142em jeszcze, czy jestem gotowy, \u017ceby sta\u0142o twarz\u0105 do pokoju.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">C\u00f3rki zapuka\u0142y po kwadransie. By\u0142y ju\u017c przebrane \u2014 Grace w kurtce, Ivy z aparatem przewieszonym przez rami\u0119. Zapyta\u0142y, czy id\u0119 na pla\u017c\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wzi\u0105\u0142em kurtk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pla\u017ca by\u0142a prawie pusta o tej porze. Kilku starszych m\u0119\u017cczyzn z w\u0119dkami przy pomo\u015bcie, para z psem przy samej wodzie. Wiatr by\u0142 silniejszy, ni\u017c wygl\u0105da\u0142o z okna. Piasek by\u0142 mokry i zwarty pod stopami.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Sz\u0142em i patrzy\u0142em na przebieralnie. By\u0142y \u015bwie\u017co pomalowane \u2014 bia\u0142a farba, nowe zawiasy przy zas\u0142onach. Przy trzeciej sta\u0142em przez chwil\u0119. Ivy stan\u0119\u0142a obok i nie m\u00f3wi\u0142a nic. Grace posz\u0142a o krok do przodu i dotkn\u0119\u0142a deski przy wej\u015bciu \u2014 tej ciemniejszej, nowej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eTu?\u201d \u2014 zapyta\u0142a cicho.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eTu\u201d \u2014 powiedzia\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Stali\u015bmy tak przez chwil\u0119, we tr\u00f3jk\u0119, przed t\u0105 zas\u0142on\u0105. Wiatr porusza\u0142 p\u0142\u00f3tnem. Gdzie\u015b za nami mewy k\u0142\u00f3ci\u0142y si\u0119 o co\u015b g\u0142o\u015bno i bez sensu, jak zawsze.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Potem Ivy wzi\u0119\u0142a mnie za r\u0119k\u0119 i poszli\u015bmy dalej, w stron\u0119 wydm.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Bartek i pani Helena czekali przy drewnianym p\u0142otku. Pani Helena by\u0142a w jasnoniebieskiej kurtce i mia\u0142a przy sobie p\u0142\u00f3cienn\u0105 torb\u0119. By\u0142a mniejsza ni\u017c w mojej pami\u0119ci \u2014 albo ja by\u0142em przez osiemna\u015bcie lat przekonany, \u017ce jest wi\u0119ksza, bo w tamtym gabinecie czu\u0142em si\u0119 bardzo ma\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kiwn\u0119\u0142a mi g\u0142ow\u0105 na przywitanie. Poda\u0142em jej r\u0119k\u0119. U\u015bcisn\u0119\u0142a j\u0105 mocno i powiedzia\u0142a: \u201eDobrze wygl\u0105dasz.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Powiedzia\u0142em, \u017ce ona te\u017c.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eK\u0142amiesz\u201d \u2014 odpar\u0142a bez z\u0142o\u015bliwo\u015bci. \u201eAle to mi\u0142e.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ivy i Grace roz\u0142o\u017cy\u0142y r\u0119czniki na le\u017cakach \u2014 bia\u0142y i r\u00f3\u017cowy, wyblak\u0142e, ze strz\u0119pkami przy r\u0105bku, ale kotwice by\u0142y jeszcze widoczne. Obok po\u0142o\u017cy\u0142y zdj\u0119cie Lily i \u017c\u00f3\u0142ty kocyk. Ivy wyj\u0119\u0142a go z mojej torby, nie pytaj\u0105c. Wiedzia\u0142a, \u017ce po to go wzi\u0105\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Usiedli\u015bmy na piasku. Bartek otworzy\u0142 termos. Pani Helena wyci\u0105gn\u0119\u0142a z torby herbatniki w papierowej torebce i postawi\u0142a mi\u0119dzy nami, tak naturalnie, jakby\u015bmy spotykali si\u0119 tu co tydzie\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eOpowiedz nam o nich\u201d \u2014 powiedzia\u0142a Ivy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Patrzy\u0142em przez chwil\u0119 na morze. Woda by\u0142a szarozielona, spokojniejsza ni\u017c rano. Przy horyzoncie p\u0142yn\u0105\u0142 jaki\u015b statek, ma\u0142y, ledwo widoczny.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zacz\u0105\u0142em od kursu pierwszej pomocy. Od tego, \u017ce Lily nie mog\u0142a zapami\u0119ta\u0107 kolejno\u015bci uci\u015bni\u0119\u0107 i za ka\u017cdym razem gubi\u0142a si\u0119 po trzecim oddechu. \u017be instruktor j\u0105 poprawia\u0142, a ona \u015bmia\u0142a si\u0119 i m\u00f3wi\u0142a, \u017ce w prawdziwym \u017cyciu i tak by wezwa\u0142a pogotowie i poczeka\u0142a. \u017be podszed\u0142em do niej po zaj\u0119ciach i powiedzia\u0142em, \u017ce to niezbyt optymistyczne podej\u015bcie. \u017be odpowiedzia\u0142a, \u017ce jest realistk\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Grace s\u0142ucha\u0142a z kolanami pod brod\u0105. Bartek wpatrywa\u0142 si\u0119 w morze i kiwa\u0142 g\u0142ow\u0105 przy znajomych miejscach. Pani Helena trzyma\u0142a herbatnika i nie jad\u0142a go \u2014 tylko trzyma\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Opowiedzia\u0142em o \u017c\u00f3\u0142tym pokoju. O tym, \u017ce \u017cadne z nas nie chcia\u0142o wiedzie\u0107 z g\u00f3ry, czy b\u0119dzie c\u00f3rka czy syn, ale oboje wiedzieli\u015bmy, \u017ce to dziewczynka \u2014 Lily m\u00f3wi\u0142a, \u017ce czuje to w sposobie, w jaki kopie. \u017be wybrali\u015bmy imi\u0119 Laura, bo Lily mia\u0142a babci\u0119 o tym imieniu i m\u00f3wi\u0142a, \u017ce to imi\u0119 brzmi jak co\u015b trwa\u0142ego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ivy zacisn\u0119\u0142a usta. Nie odwr\u00f3ci\u0142a wzroku.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Opowiedzia\u0142em o trzech tygodniach w zamkni\u0119tym domu. Nie wszystko \u2014 tylko tyle, ile da\u0142o si\u0119 powiedzie\u0107 g\u0142o\u015bno. \u017be siedzia\u0142em w tym \u017c\u00f3\u0142tym pokoju i patrzy\u0142em w \u0142\u00f3\u017ceczko. \u017be Bartek przyje\u017cd\u017ca\u0142 i zostawia\u0142 jedzenie pod drzwiami, bo wiedzia\u0142, \u017ce nie otworz\u0119. \u017be pewnego dnia zjad\u0142em zimn\u0105 zup\u0119 z garnka, stoj\u0105c przy kuchence, i to by\u0142 pierwszy raz od tygodnia, \u017ce wyszed\u0142em z tego pokoju.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eNie wiedzia\u0142em o zupie\u201d \u2014 powiedzia\u0142 Bartek cicho.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eNie m\u00f3wi\u0142em ci wszystkiego\u201d \u2014 odpowiedzia\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Potem opowiedzia\u0142em o pla\u017cy. O tym, jak chcia\u0142em wraca\u0107 do domu, bo nie widzia\u0142em sensu w tym, \u017ce tu jestem. O p\u0142aczu za zas\u0142on\u0105. O tym, \u017ce najpierw my\u015bla\u0142em, \u017ce mi si\u0119 zdaje \u2014 \u017ce s\u0142ysz\u0119 co\u015b, czego nie ma, bo przez trzy tygodnie \u017cy\u0142em w ciszy i g\u0142owa zaczyna wtedy robi\u0107 dziwne rzeczy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">O tym, jak odsun\u0105\u0142em pierwsz\u0105 zas\u0142on\u0119. Drug\u0105. Trzeci\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Grace podnios\u0142a g\u0142ow\u0119 i patrzy\u0142a na mnie. Jej oczy by\u0142y suche, ale bardzo uwa\u017cne.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Powiedzia\u0142em, \u017ce mniejsza dziewczynka le\u017ca\u0142a zwini\u0119ta w r\u00f3\u017cowym r\u0119czniku i nie oddycha\u0142a. \u017be dzia\u0142a\u0142em bez my\u015blenia \u2014 przycisn\u0105\u0142em j\u0105 do siebie i m\u00f3wi\u0142em do niej. Nie pami\u0119tam co. Cokolwiek. \u017be jest tu, \u017ce s\u0142ysz\u0119 j\u0105, \u017ce nie zostawi\u0119 jej samej.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-large\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1880\" height=\"1260\" src=\"https:\/\/truestory24.pl.ua\/wp-content\/uploads\/2026\/10\/pexels-photo-36090195.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-2324\" srcset=\"https:\/\/truestory24.pl.ua\/wp-content\/uploads\/2026\/10\/pexels-photo-36090195.jpg 1880w, https:\/\/truestory24.pl.ua\/wp-content\/uploads\/2026\/10\/pexels-photo-36090195-300x201.jpg 300w, https:\/\/truestory24.pl.ua\/wp-content\/uploads\/2026\/10\/pexels-photo-36090195-1024x686.jpg 1024w, https:\/\/truestory24.pl.ua\/wp-content\/uploads\/2026\/10\/pexels-photo-36090195-768x515.jpg 768w, https:\/\/truestory24.pl.ua\/wp-content\/uploads\/2026\/10\/pexels-photo-36090195-1536x1029.jpg 1536w\" sizes=\"auto, (max-width: 1880px) 100vw, 1880px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eI zacz\u0119\u0142am krzycze\u0107\u201d \u2014 powiedzia\u0142a Grace.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eI zacz\u0119\u0142a\u015b krzycze\u0107\u201d \u2014 powt\u00f3rzy\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez chwil\u0119 nikt nic nie m\u00f3wi\u0142. Morze robi\u0142o swoje. Wiatr przycich\u0142 troch\u0119 i by\u0142o s\u0142ycha\u0107, jak fale wchodz\u0105 na piasek i cofaj\u0105 si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pani Helena powiedzia\u0142a wtedy, \u017ce gdy zadzwoni\u0142 do niej szpital z tamtego dy\u017curu, by\u0142a ju\u017c po dwunastogodzinnej zmianie i mia\u0142a p\u0142aszcz na sobie. \u017be pierwsz\u0105 my\u015bl\u0105 by\u0142o, \u017ce to pomy\u0142ka \u2014 \u017ce kto\u015b myli oddzia\u0142y. \u017be pojecha\u0142a i zobaczy\u0142a m\u0119\u017cczyzn\u0119 w szpitalnym korytarzu, kt\u00f3ry siedzia\u0142 na plastikowym krze\u015ble z r\u0119kami z\u0142o\u017conymi na kolanach i nie rusza\u0142 si\u0119 od godziny.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eZapyta\u0142am go, czy jest rodzin\u0105 tych dzieci\u201d \u2014 powiedzia\u0142a. \u201eA on powiedzia\u0142: jeszcze nie, ale chcia\u0142bym by\u0107.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie pami\u0119ta\u0142em, \u017ce to powiedzia\u0142em. Ale brzmia\u0142o jak co\u015b, co m\u00f3g\u0142bym powiedzie\u0107 tamtej nocy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ivy odchrz\u0105kn\u0119\u0142a i zapyta\u0142a pani\u0105 Helen\u0119, czy naprawd\u0119 si\u0119 ba\u0142a, \u017ce pope\u0142ni\u0142a b\u0142\u0105d formalny przy dokumentach.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pani Helena zjad\u0142a w ko\u0144cu tego herbatnika i powiedzia\u0142a: \u201ePrzez trzy miesi\u0105ce dzwoni\u0142am do szpitala co tydzie\u0144. A potem dzwoni\u0142am do was co miesi\u0105c przez pierwsze dwa lata, cho\u0107 nie musia\u0142am. Tw\u00f3j ojciec zawsze odbiera\u0142 i zawsze m\u00f3wi\u0142, \u017ce dacie rad\u0119.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142em na ni\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eM\u00f3wi\u0142em to, \u017ceby samemu w to uwierzy\u0107\u201d \u2014 przyzna\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eWiem\u201d \u2014 odpar\u0142a. \u201eAle dawa\u0142e\u015b rad\u0119. Jedno nie wyklucza drugiego.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Bartek nala\u0142 wszystkim kawy z termosu. Siedzieli\u015bmy na piasku jeszcze d\u0142ugo \u2014 a\u017c s\u0142o\u0144ce przesun\u0119\u0142o si\u0119 na tyle, \u017ce cie\u0144 przebieralni dotkn\u0105\u0142 naszych st\u00f3p. Bartek opowiedzia\u0142 o zegarku zostawionym jako zastaw w recepcji. Ivy nie mog\u0142a uwierzy\u0107, \u017ce recepcjonista si\u0119 zgodzi\u0142. Bartek powiedzia\u0142, \u017ce to by\u0142 stary zegarek po dziadku i \u017ce przez tydzie\u0144 ba\u0142 si\u0119, \u017ce go nie odzyska, bo nie mia\u0142 pieni\u0119dzy na wykupienie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eOdzyska\u0142e\u015b?\u201d \u2014 zapyta\u0142a Grace.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eOdzyska\u0142em. Tw\u00f3j ojciec mi po\u017cyczy\u0142.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eNie pami\u0119tam tego\u201d \u2014 powiedzia\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eBo po\u017cyczy\u0142e\u015b mi przez sen. Obudzi\u0142em ci\u0119 o sz\u00f3stej rano i powiedzia\u0142em, \u017ce potrzebuj\u0119 stu z\u0142otych, a ty wyj\u0105\u0142e\u015b portfel, da\u0142e\u015b mi banknot i zasn\u0105\u0142e\u015b z powrotem. Nast\u0119pnego dnia nie mia\u0142e\u015b poj\u0119cia.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ivy i Grace roze\u015bmia\u0142y si\u0119 jednocze\u015bnie. Ten sam \u015bmiech \u2014 kr\u00f3tki, przez nos. Zawsze tak robi\u0142y, od kiedy by\u0142y ma\u0142e, i zawsze mnie to zadziwia\u0142o, bo nie wychowywa\u0142y si\u0119 razem przed adopcj\u0105, a \u015bmia\u0142y si\u0119 identycznie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wracali\u015bmy do motelu, gdy s\u0142o\u0144ce schodzi\u0142o ku wodzie. Ivy sz\u0142a obok mnie i przez d\u0142ug\u0105 chwil\u0119 milcza\u0142a. Piasek by\u0142 ju\u017c ch\u0142odniejszy pod stopami, wiatr przyni\u00f3s\u0142 zapach soli i czego\u015b rybiego od strony pomostu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eBa\u0142am si\u0119, \u017ce poczujesz, \u017ce naruszamy co\u015b, co jest tylko twoje\u201d \u2014 powiedzia\u0142a w ko\u0144cu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Sz\u0142em przez chwil\u0119 bez odpowiedzi. My\u015bla\u0142em o \u017c\u00f3\u0142tym pokoju, o karmniku przy p\u0142ocie, o szufladzie z zamkni\u0119tym zdj\u0119ciem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eTo jest wasze tak samo jak moje\u201d \u2014 powiedzia\u0142em. \u201eMo\u017ce nawet bardziej, bo wy nie mia\u0142y\u015bcie wyboru \u2014 po prostu jeste\u015bcie cz\u0119\u015bci\u0105 tej historii od pocz\u0105tku. Ja przynajmniej przez chwil\u0119 my\u015bla\u0142em, \u017ce mog\u0119 j\u0105 zamkn\u0105\u0107.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ivy kiwn\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105 i nie powiedzia\u0142a wi\u0119cej. Grace, kt\u00f3ra sz\u0142a dwa kroki za nami boso, z butami w r\u0119ku, wesz\u0142a nagle w zimn\u0105 wod\u0119 po kostki i powiedzia\u0142a g\u0142o\u015bno, \u017ce jest lodowata i \u017ce jednak zrezygnuje ze \u015bwitu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Powiedzia\u0142em, \u017ce my\u015bla\u0142em, \u017ce jest realistk\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Powiedzia\u0142a, \u017ce uczy si\u0119 od Lily.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zatrzyma\u0142em si\u0119. Grace sta\u0142a w wodzie i patrzy\u0142a na mnie spokojnie, jakby sama nie wiedzia\u0142a, czy to by\u0142o w\u0142a\u015bciwe zdanie. Potem wzruszy\u0142a ramionami i wysz\u0142a z wody, i otrzepa\u0142a stopy z piasku, i powiedzia\u0142a, \u017ce idzie na kolacj\u0119, bo jest g\u0142odna.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Sta\u0142em przez chwil\u0119 i patrzy\u0142em za ni\u0105. Potem za Ivy, kt\u00f3ra ju\u017c dogania\u0142a siostr\u0119. Potem na morze.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wieczorem w pokoju postawi\u0142em zdj\u0119cie Lily twarz\u0105 do \u015brodka, na parapecie, \u017ceby widzia\u0142a morze.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez \u015bcian\u0119 s\u0142ysza\u0142em c\u00f3rki \u2014 za cicho na s\u0142owa, ale co jaki\u015b czas kt\u00f3ra\u015b si\u0119 \u015bmia\u0142a. Gdzie\u015b za oknem fale wchodzi\u0142y na piasek i cofa\u0142y si\u0119. Zasn\u0105\u0142em przy otwartym oknie po raz pierwszy od bardzo d\u0142ugiego czasu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ostatniego dnia rano pani Helena wr\u00f3ci\u0142a swoim poci\u0105giem przed dziewi\u0105t\u0105. U\u015bcisn\u0119\u0142a mi r\u0119k\u0119 na peronie i powiedzia\u0142a, \u017ce ma nadziej\u0119, \u017ce nast\u0119pnym razem przyjedziemy bez okazji. Powiedzia\u0142em, \u017ce spr\u00f3bujemy. Kiwn\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105, jakby wiedzia\u0142a, \u017ce to nie jest puste s\u0142owo, i wsiad\u0142a do wagonu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Patrzy\u0142em za poci\u0105giem, a\u017c znikn\u0105\u0142 za zakr\u0119tem. Bartek stan\u0105\u0142 obok i powiedzia\u0142, \u017ce ona zawsze tak wychodzi\u0142a \u2014 bez ceremonii, jakby wyj\u015bcie by\u0142o najzwyklejsz\u0105 rzecz\u0105 na \u015bwiecie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ostatnie po\u0142udnie sp\u0119dzili\u015bmy na spacerze wzd\u0142u\u017c brzegu. Grace sz\u0142a boso, Ivy fotografowa\u0142a wszystko \u2014 wydmy, mewy, moje plecy, stare \u0142odzie przy pomo\u015bcie. Przy drewnianym s\u0142upku z wyblak\u0142\u0105 tabliczk\u0105 nazwy k\u0105pieliska zatrzymali\u015bmy si\u0119 wszyscy czworo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Sta\u0142em przed t\u0105 tabliczk\u0105 i my\u015bla\u0142em o tym, \u017ce osiemna\u015bcie lat temu bieg\u0142em t\u0119dy z dwiema noworodkami zawini\u0119tymi w cudze r\u0119czniki, w \u015brodku nocy, i nie wiedzia\u0142em, co robi\u0119. \u017be nie mia\u0142em planu. \u017be mia\u0142em tylko to, \u017ce nie chcia\u0142em ich zostawi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Grace stan\u0119\u0142a obok i powiedzia\u0142a cicho: \u201eDobrze, \u017ce tu by\u0142e\u015b.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie odpowiedzia\u0142em, bo nie trzeba by\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">R\u0119czniki le\u017c\u0105 teraz w szufladach \u2014 bia\u0142y u Ivy, r\u00f3\u017cowy u Grace. \u017b\u00f3\u0142ty kocyk wr\u00f3ci\u0142 do cedrowej skrzyni, ale k\u0142\u00f3dka jest otwarta. Zdj\u0119cie Lily stoi na komodzie w salonie od dnia, gdy wr\u00f3cili\u015bmy \u2014 Ivy postawi\u0142a je tam bez pytania, a ja nie zabra\u0142em i nie zamierzam.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zeszyt le\u017cy na p\u00f3\u0142ce w moim pokoju, mi\u0119dzy s\u0142ownikiem a starym atlasem. Czasem bior\u0119 go do r\u0119ki i czytam te dwie strony Grace \u2014 t\u0119 o patrzeniu na moj\u0105 twarz i o tym, \u017ce wiem, kiedy przestaj\u0119 mruga\u0107. Nie wiem, czy dobrze, \u017ce przez tyle lat uczy\u0142a si\u0119 mnie czyta\u0107 w ten spos\u00f3b. Ale robi\u0142a to z mi\u0142o\u015bci \u2014 to wiem na pewno.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Bartek pyta co jaki\u015b czas, czy nie my\u015bl\u0119 o powrocie nad morze w wakacje. M\u00f3wi\u0119, \u017ce mo\u017ce. C\u00f3rki ju\u017c sprawdzi\u0142y, czy motel ma wolne terminy w sierpniu. Recepcjonistka \u2014 ta sama, z pelargoniami w oknie \u2014 napisa\u0142a im mejlem, \u017ce owszem, i \u017ce dla sta\u0142ych go\u015bci jest zni\u017cka.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie byli\u015bmy tam jeszcze raz. Ale zarezerwowali\u015bmy.<\/p>\n\n\n\n<!-- fb:R1792233533318 -->\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Trzy tygodnie po tym, jak pochowa\u0142em Lily i nasz\u0105 nienarodzon\u0105 c\u00f3rk\u0119, przyjaciel zabra\u0142 mnie si\u0142\u0105 nad morze. Dziewi\u0119\u0107 godzin drogi. Przez ca\u0142\u0105 tras\u0119 \n<a class=\"moretag\" href=\"https:\/\/truestory24.pl.ua\/?p=2325\"> [...]<\/a>","protected":false},"author":1,"featured_media":2323,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-2325","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-blog"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/truestory24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2325","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/truestory24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/truestory24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/truestory24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/truestory24.pl.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2325"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/truestory24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2325\/revisions"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/truestory24.pl.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/2323"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/truestory24.pl.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2325"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/truestory24.pl.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2325"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/truestory24.pl.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2325"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}